środa, 28 marca 2012

ostatni raz u spowiedzi byłam..eee..

Mam isc zaraz do spowiedzi. No wlasnie "MAM". Czy jak kto woli - jestem zmuszona.
Jesli chodzi o mnie to w ogole bym nie poszla. Jestem zmuszona bo - zmuszaja mnie dziadkowie. Smieszne jest to ze potrafia na 20latce wymusic wyspowiadanie sie. Skad wiedza ze mam tyle grzechow ze moglabym siedziec przy konfesjonale caly dzien. ?


-Nie wiem czy pojde. Tzn na pewno wyjdę z domu, ale chyba z jakichs nieznanych przyczyn mogę tam nie dotrzec.
Moze mnie ktos porwac, zgwałcic..moge zemdlec. A tak naprawdę jedynym powodem mojego nie dotarcia jest to ze nie chce isc do kosciola. Nie czuje potrzeby. Wyspowiadam sie w myslach, w duchu. Nie musze jakiemus obcemu typowi opowiadac co zlego zrobilam w swoim zyciu ostatnio. - A poza tym w kosciele czuje sie zle. W koncu diably nie moga przekroczyc progu kosciola 


...Wiec wyjde z domu - dla pozorow. Przejde sie, zapalę. - chociaz nie palę. Owszem ostatnio mam jakas chec na papierosa, ale to chyba nie czyni ze mnie palaczki? Czy oszukuje juz nawet sama siebie?


Wczoraj uwolnilam poklady swojej zołzowatości.
Kłotnia z mama byla jak burza z gradobiciem.
Wykrzyczyla wszystko co o mnie mysli. Zastanawiam sie czasami czy to co mysla, mowia o nas inni - tak naprawdę nas opisuje. Czy w tych slowach ktore wyrzucala z siebie z gniewem bylam tak naprawde ja?
Jesli tak, wychodzi na to,ze sama gram przed soba jakas postac. Nie poznawalam sie w tych slowach.
Czuje ze sie oddalamy od siebie.
Teraz kiedy powinnysmy byc blisko siebie dzieli nas mur chinski.


Juz czas zeby wyjsc z domu.
Spowiedz w moim wykonaniu to zapalenie paru papierosow.
Grzeszę.




EDIT


Tak jak pisałam - skończyło się na dwóch papierosach. Spacerze + krzykach jakichs robotnikow "Cześć Piękna"
Wkurza mnie to jak gwizdza na moj widok, jak sie ślinią i Bóg wie co sobie mysla. 
Macie tak tez? Ze nie mozecie przejsc przez ulice niezauwazone?

Dziadek zadowolony ze jego "grzeczna" wnuczka byla w kosciele. 

- A teraz czekaja mnie obowiazki domowe. Jak taka kura domowa sprzatam kazdy zakamarek domu. Witaj braku pracy!









2 komentarze:

  1. tez gdy wychodze sama, mam ochote zapalic, schowac sie rpzed wszystkimi.. a ogólnie, to świetny blog! :D wpadnij do mnie *: obserwuj, jeśli blog Ci się podoba :) masz twittera? follow? @viktoriapoland :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hah, straszne że taka 20 latka mimo że pełnoletnia, ma takie ograniczenia :P Zacznij życ "zołzo"! Bo jak nie dziś to kiedy?

    Pozdrowienia, 3maj się ciepło :)

    KISS! Xenia :)

    OdpowiedzUsuń